Ruiny Kościoła w Jałówce

Jest coś magicznego we wschodnich krańcach Polski. Można powiedzieć, że czas się tutaj zatrzymał, że płynie wolniej. Rozciągają się tu bezkresne równiny z malutkimi miasteczkami lub wsiami z tradycyjną drewnianą zabudową. Przejeżdżając główną drogą można zobaczyć babuszki w kolorowych chustach siedzące na drewnianych ławkach, gdzieniegdzie krowy pasące się na polach. Mieszkańcy mówią „po tutejszemu”, „po swojemu”, czyli mieszanką języka polskiego, rosyjskiego i białoruskiego.

Jedną z takich wsi jest Jałówka, która niegdyś była nawet miastem – prawa miejskie (magdeburskie) otrzymała od króla Zygmunta I Starego w 1545 roku. Zaraz za nią jest już granica z Białorusią. Kto by się spodziewał, że planowana tu była budowa strzelistej, neogotyckiej świątyni z cegły? Jeżeli jesteś na Podlasiu, to koniecznie zobacz Ruiny Kościoła w Jałówce!

Do Jałówki z Jarzębinowej podróż jest krótka, bo jedzie się samochodem około 20 minut (21 km). Droga wiedzie przez lasy i pola, dlatego warto patrzeć przez okno i podziwiać ten malowniczy krajobraz.

Ruiny katedry w Jałówce

Coś dla fanów fotografii

Co jest niezwykłego w Ruinach Kościoła w Jałówce? Po pierwsze lokalizacja – świątynia została wzniesiona na wschodnim krańcu wsi, na niewielkim pagórku i wtula się w pobliski las. A z niego dobiegają śpiewy ptaków. Słychać szum drzew. Można zaobserwować jak natura coraz bardziej zaczyna „przejmować” te ruiny. Jest coraz więcej zieleni, między strzelistymi filarami rosną trawa i krzewy. Nawet na wysokich murach świątyni, tam gdzie według planów miał rozpoczynać się dach wzrastają młode drzewa. Jest to idealne miejsce dla osób, które lubią robić zdjęcia. Słońce rzucające promienie, które przebijają się przez strzeliste okna z lasem w tle. Nic, tylko uwieczniać te przepiękne widoki.

atrakcje Podlasia ruiny katedry Jałówka

Zawiła historia przygranicznej świątyni

Pierwszą świątynię w Jałówce ufundowała królowa Bona. Kościół służył wiernym do połowy XIX wieku. Wtedy rozpoczęto prace nad budową murowanej świątyni. Niestety, wybuch Powstania Styczniowego zatrzymał budowę, a w wyniku represji carskich niedokończony kościół został przekazany wyznawcom prawosławia. Katolicy z Jałówki przyłączeni zostali do pobliskiej parafii w Świsłoczy (obecnie Świsłocz znajduje się na Białorusi).

Kolejne lata były pasmem ciągłych starań o zgodę na budowę katolickiej świątyni w Jałówce. Dopiero w roku 1907, po 41 latach nieistnienia, przywrócono tam parafię katolicką, a kościół pod wezwaniem świętego Antoniego ukończono w 1915 roku. Świątynia została wzniesiona w stylu neogotyckim. Kościół miał mieć układ trójnawowy. Zbudowano go z cegły na planie krzyża. Wnętrze świątyni było dosyć masywne, o sklepieniu krzyżowo-żebrowym, które zostało wsparte na filarach.

W roku 1921 rząd polski zwrócił katolikom z Jałówki kościół, przekazany przed laty przez carat Cerkwi prawosławnej i od tej pory w Jałówce funkcjonowały dwie parafie katolickie.

Dlaczego dziś widzimy tylko Ruiny Kościoła w Jałówce? Świątynia została wysadzona w powietrze przez Niemców w czasie II wojny światowej. Dach zawalił się, pozostały tylko strzeliste ściany i filary. W 1957 komisja z kurii podjęła decyzję o nieodbudowywaniu świątyni. Poparła to argumentem, że w Jałówce wystarczy jedna parafia.

ruiny kościoła Jałówka

Spokojne życie wsi

Mimo, że Jałówka jest niewielką przygraniczną wsią oprócz Ruin Kościoła warto tu jeszcze zobaczyć Cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego (przepiękna dzwonnica i brama wejściowa), Kościół Przemienienia Pańskiego, rynek i park, które są w centrum miejscowości i po prostu przejść się ulicą i zobaczyć jak płynie życie w jednej z najbardziej wysuniętych na wschód wsi w Polsce.

1 Komentarz. Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.
You need to agree with the terms to proceed

Menu